#Dzień z pamiętnika medyka🏥 #5 Alkohologia!💔

in #pl-artykuly3 years ago

Alkohol to nieodzowna część wielu spotkań, za równo typowego wypadu z kumplami do baru jak i imprez rodzinnych. Ciężko czasem się nie napić. Daje to wiele przyjemności i tworzy niezapomniane historie, zaczynające się od "potrzymaj mi piwo". Tylko co wtedy gdy mamy już trochę więcej niż 20 lat i nie każda impreza jest po to żeby się "zniszczyć", a ramiona ukochanej/ukochanego są o wiele przyjemniejsze niż noc w łazience. Sam cierpię na chorobę "morderczych kaców" i nie bardzo przepadam za alkoholem szczególnie w dużych ilościach. Jeżeli boisz się wujków z czerwoną twarzą, którzy nie odpuszczą nikomu, a domowy bimberek o woltażu przekraczającym normy jakiegokolwiek rozsądku omijasz szerokim łukiem, albo po prostu chcesz się troszkę dowiedzieć o alkoholu ze strony medycznej to zapraszam do lektury :D

Etanol – postarajmy się go zrozumieć:

  • dobrze rozpuszcza się w wodzie
  • słabo przenika przez błony biologiczne
  • wchłania się w żołądku (ok. 25%)
  • wchłania się w jelicie cienkim (ok. 75%)
  • dystrybucja jest proporcjonalna do ilości wody w tkankach
  • dystrybucja zgodnie z prawem Ficka (dyfuzji)

Absorpcja alkoholu przez organizm występuje w 3 etapach:

  • faza wchłaniania- trwająca od 30 minut do 1 h
  • faza stabilizacji stężenia - krótka - od 5 do 20 minut
  • faza eliminacji alkoholu z organizmu

PRZED

Najważniejsza podstawa każdej imprezy to tzw. Podkład. Czyli nic innego jak obfity posiłek zjedzony przed, najlepiej jeszcze tłusty. Często słyszy się takie powiedzenie i faktycznie coś w nim jest, co prawda tłustość posiłku nie ma tu nic do rzeczy najważniejsze jest wydłużenie okresu wchłaniania alkoholu. Pokarm nie reaguje z alkoholem w żołądku ale spowalnia jego pasaż. Całkowita ilość przyjętego alkoholu będzie identyczna, ale znacznie bardziej przyjazna w odczuciu. Zjawisko picia na pusty żołądek ma nawet swoją nazwę OVERSHOOTING i potrafi spowodować, że pod koniec fazy wchłaniania stężenie alkoholu w organizmie jest nawet 20-30% wyższe niż po posiłku!

W TRAKCIE

Wspomniany już wujek z czerwoną twarzą, czyli na czym polega fenomen takiego "zawodnika". Stare powiedzenie "trening czyni mistrza" sprawdza się tu doskonale. Nie wchodząc w większe szczegóły u człowieka pijącego okazjonalnie (nigdy nie usłyszałem od pacjenta, żeby odpowiedział cokolwiek innego na pytanie o alkohol) za 99% metabolizmu odpowiada ADH-dehydrogenaza alkoholowa. Natomiast u mistrza sportów kieliszkowych - MEOS zaczyna przejmować stery. Jego aktywność wynosi normalnie 1-2 % metabolizmu, a przypadku intensywnego picia sporo więcej. Pozwala przyspieszyć metabolizm etanolu, wspomagając dehydrogenazę alkoholową. Powoduje to jednoczesne powstanie dużych ilości aldehydu octowego nadającego czerwone rumieńce. Dodatkowo często po nawet mocnych imprezach taki zawodnik budzi się bez kaca. Niestety MEOS to nic co chcielibyście u siebie rozwinąć. Powstające w przebiegu jego reakcji Reaktywne formy tlenu są odpowiedzialne za niszczenie wątroby i szybki rozwój marskości!

PO FAKCIE

Wzór Widmarka

Współczynnik dystrybucji to ułamek masy ciała do którego dociera alkohol, czyli ile wody mamy w ciele. Wynosi on dla:

  • Kobiet - 0,6
  • Mężczyzn - 0,7

Wzór Widmarka pozwala zrozumieć dlaczego osoba mająca 150kg może wypić więcej i pokazuje jak ważne jest nawodnienie w przypadku picia alkoholu. Ponadto to fajna sprawa jako urozmaicenie spotkania. Można policzyć (oczywiście z marginesem błędu) ile ma się promili bez alkomatu, oraz nareszcie napić się z trochę cięższym kolegą po równo.

Załóżmy, że Mężczyzna wypija 200ml wódki i waży 70kg.

A=( 200ml *40% *0,8) dodaje 0,8 żeby zamienić procent objętościowy na wagowy

A= 64

Cmax =64/( 70*0,7)

Cmax= 64/49

Cmax= około 1,3 ‰

Po całkowitym wchłonięciu alkoholu, czyli około 1h takie stężenie będzie we krwi. Zachęcam do zabawy :D

Temat jest bardzo rozległy, więc nie jestem w stanie opracować go podczas jednego artykułu, ale jeżeli się spodoba będą na pewno dalsze części.

Dziękuje za przeczytanie and STAY TUNED FOR MORE

Bibliografia:

http://www.kryminalistyka.fr.pl/forensic_alkohole_02.php

https://www.researchgate.net/figure/Metabolism-of-high-versus-low-concentrations-of-ethanol-In-high-concentrations-ethanol_fig3_6480825

Zdjęcia z PIXABAY

Sort:  

Pamiętam taki wykład z farmakologii, kiedy Profesor, nieżyjący już, podawał sposób na uniknięcie kaca. jak pić po kokardy i nie być pijanym, nie mieć kaca Naszym kolegom oczy rozbłysły i zakrzyknęli gromkim głosem: MÓW PROFESORZE. Otóż należy pić z pominięciem krążenia wątrobowego. Czyli JAK? Per rectum znaczy. Tak jak szybko rozbłysły tak jeszcze szybciej zgasły oczęta kolegów. Stwierdzili mianowicie, że wolą mieć kaca giganta, spragnione usta zwilżać wodą spod goździków niż wlewać wódeczkę w zadek.

Konia z rzędem temu kto wleje wódkę do odbytu tak by wchłaniała się wyłączenie przez obszar unaczyniony przez żyłę odbytniczą dolną lub żyłę odbytniczą środkową, które prowadzą krew do żyły biodrowej wewnętrznej omijając krążenie wrotne. Raczej bez pipety nieosiągalne, a to chyba do dodatkowe zniechęcenie.
doceniam anegdotkę :D

Dlatego moi koledzy wybrali kaca i wodę spod goździków na zapojkę :P

Dla mnie kac jest dobry, ponieważ gdyby nie on pił bym więcej ;)

Kac to jest coś czego nienawidzę. Dlatego dziś idę do baru

Życzę miłego picia i przyjemnego poranku bez bólu głowy :D

Picie będzie odpowiedzialne, przynajmniej taki mam zamiar