Katastrofa UFO w Gdyni

in #polish4 years ago

Witajcie! Dzisiaj opowiem wam o katastrofie UFO, która miała miejsce 58 lat temu w Gdyni.

W środę, 21 stycznia 1959 r. około godziny 6 rano nad wzburzonym morzem pojawił się błysk światła, a pracownicy gdyńskiego portu spostrzegli obiekt, który spadał wprost do Bałtyku. Czy było to UFO?

UFO (1).jpg

Choć od całego zajścia minęło 58 lat, to dyskusja o tym co tak naprawdę stało się w Gdyni nadal trwa. Jedni są przekonani, że był to niezidentyfikowany obiekt latający, drudzy natomiast twierdzą, że był to amerykański satelita szpiegowski, który po wyłowieniu przez KGB, został wywieziony do ZSRR.

Dwa dni po całym incydencie, Włodzimierz i Jadwiga Płonczkier, zadzwonili do ówczesnej redakcji o nazwie " Wieczór Wybrzeża " aby opowiedzieć o tym co widzieli na niebie tuż przed katastrofą. Twierdzili oni, że o godzinie 6 nad ranem, dostrzegli zbliżający się od północnego zachodu, talerz o kolorze pomarańczowym. Zwisał on nad miastem przez kilkanaście sekund. Tydzień po całym wydarzeniu, pojawił się artykuł o nazwie " Portowcy opowiadają o tajemniczym przedmiocie " jak informowała redakcja: " Pierwszym, który oficjalnie zgłosił w Kancelarii Miejskiej MO swoje spostrzeżenia, był pracownik portu, Jan Blok. "

– Ja i pięciu moich kolegów pracowaliśmy w tym czasie w ładowni (…) Ten dźwięk przypominał raczej zgrzyt, powstały na skutek tarcia metali. – Dźwigowy Władysław Kuczyński dodał, że „coś” było długości około metra, raczej półkoliste niż okrągłe, najpierw różowe, później coraz bardziej czerwieniejące. Woda wytrysła na wysokość 1,5 metra.”

ufo.jpg

Po zainteresowaniu się służb, w gazetach przestały ukazywać artykuły związane z tajemniczym zajściem.

Istnieje jeszcze jeden element całej historii, o którym warto wspomnieć. Podobno kilka dni po rzekomej katastrofie, strażnicy portowi znaleźli na plaży dziwną istotę, którą przetransportowano do " szpitala uniwersyteckiego ".Szpital miał zostać zamknięty oraz otoczony przez służby bezpieczeństwa. Ponoć istota zmarła gdy lekarze zdjęli z jej ręki dziwną bransoletę, a ciało zostało wywiezione do ZSRR.

Jedna z teorii mówi o tym, że tajemniczym obiektem był po prostu meteoryt, jednak najbardziej uzasadnioną teorią jest wspomniany wcześniej amerykański satelita.

Mimo, że historia o gdyńskiej katastrofie UFO budzi wiele emocji, to ufolodzy twierdzą, że incydent nigdy nie miał miejsca, ponieważ brak na ten tema odniesień w krajowych źródłach. Prawdy o tym wydarzeniu być może nigdy się nie dowiemy, lecz jedno jest pewne - w 1959 roku, coś wpadło do Bałtyku...

Sort:  

nie jestesmy sami?

Na pewno nie jesteśmy sami w tak ogromnym wszechświecie :)

Bardzo fajny artykuł :) Przypomniały mi się czasy jak ekscytowałem się wszystkimi historiami o UFO. A o tej nie słyszałem do tej pory :) Na dnie Bałtyku pewnie jest wiele dziwnych i interesujących "skarbów"...

Nie wiem czy wiesz, ale nie tolerujemy tutaj plagiatu (chyba, że jesteś autorem tekstu) ...

Jest to artykuł mojego autorstwa. Nazwę autora widać pod artykułem. Miałem wspomnieć o tym, że kiedyś pisałem artykuły na tym portalu, ale zapomniałem. :)

Coin Marketplace

STEEM 0.76
TRX 0.09
JST 0.072
BTC 54525.21
ETH 4099.56
BNB 597.08
SBD 7.03